Władza wymyśliła, że polski parlamentaryzm ma 550 lat, i uczciła to z pompą

Jacek Żakowski, Gazeta Wyborcza włącz . Opublikowano w Opinie

Władza wymyśliła, że polski parlamentaryzm ma 550 lat, i uczciła to z pompą

Przy okazji Andrzej Duda podzielił się swymi myślami o dziejach i istocie polskiego parlamentaryzmu. Wynika z nich, że Sejm Kuchcińskiego, Senat Karczewskiego i prezydentura Dudy są szczytowym wykwitem 550-letniej tradycji „sejmowania”. Biedna Polska.

Szukanie korzeni w dalekiej przeszłości jest typowe dla młodych dyktatur. Na tle poprzedników Duda i tak sięga blisko. Mussolini sięgał czasów rzymskich, 2 tys. lat wstecz. Bierut i Gomułka – Piasta Kołodzieja, tysiąc lat wstecz. A Duda – tylko 550. Wiwat umiar i skromność!

Myśli głoszone przez Andrzeja Dudę nie grzeszą precyzją. Formuła, którą władza wybrała, nie pozwoliła zadać pytań na żywo. Kilka trzeba jednak postawić.

Andrzej Duda: „Nie można odmawiać zwycięskiej większości prawa do realizacji jej programu”.

  • Czy po Hitlerze naprawdę wciąż nie można? Może czasem trzeba?
  • Jeśli większość ma realizować swój program, jak chce, to po co parlament i opozycja? Dlaczego nie wystarczą dekrety szefa większości?
  • Czy chodzi o program ujawniony w kampanii, czy o realizowany, a wcześniej ukryty (kontrola sądów przez władzę, wykorzenianie Polski z Zachodu)?
  • Czy chodzi o większość wyborców, czy o większość posłów? Po 1989 r. większość sejmowa miała głosy 20-25 proc. wyborców. Czy większości posłów reprezentującej mniejszość wyborców wszystko wolno? Po co wobec tego konstytucja i Trybunał Konstytucyjny?
  • Czy jeśli większość parlamentarna kadencji X wszystko znacjonalizuje, większość kadencji Y wszystko sprywatyzuje, a potem większość kadencji Z znów znacjonalizuje itd. – będzie to znak dobrej demokracji?

Andrzej Duda: „Sejmowanie wiąże się z wielką odpowiedzialnością zarówno za państwo, za uchwalane prawa, jak też za cały naród”.

  • Czy uchwalanie przez Sejm i podpisywanie przez prezydenta ustawowych bubli, ich błyskawicznych nowelizacji, nowelizacji nowelizacji, nowelizacji nowelizacji nowelizacji itd. spełnia to kryterium?
  • Czy wyrazem tej odpowiedzialności jest uchwalanie ustaw wbrew konstytucji, zdrowemu rozsądkowi, własnym ekspertom i przestrogom wszystkich dookoła?
  • Jak ta odpowiedzialność ma się do prawa pisanego na kolanie i uchwalanego po nocach?

Andrzej Duda: „Odpowiedzialność nakazuje troskę o to, by prowadzona debata zmierzała do konkluzji, do decyzji”.

  • Do konkluzji czy do trafnej konkluzji? Do decyzji czy do dobrej decyzji? Czy każda konkluzja jest lepsza od braku konkluzji?
  • Czy debata może prowadzić do dobrych konkluzji i decyzji, jeśli jest przerywana w przypadkowym miejscu, byle szybko skonkludować i podjąć decyzję?
  • Po co debatować, jeśli większość sejmowa i tak uchwala to, co wcześniej zaakceptował prezes albo premier?

Andrzej Duda: „Odpowiedzialność nakazuje także, by parlament dawał przykład powagi i dostojeństwa należnych sprawom państwowym, nie zaś zdobywania poklasku i taniej popularności”.

  • Jak się ma powaga do rozwagi? Najpoważniej wygląda Sejm milcząco kiwający głowami jak w 1717 r. Czy ideał to Sejm niemy?
  • Czy spełnia kryterium powagi marszałek, który pyta o uwagi do protokołu, a potem z całych sił nie widzi posła, który je zgłasza?
  • Jak do dostojeństwa ma się posłanka Pawłowicz z sałatką?
  • Czy dostojeństwu państwa odpowiada uchwalanie pisanych za granicą ustaw w dziewięć godzin od wniesienia do laski po podpis prezydenta (IPN)?
  • A kiedy władza „pod publiczkę”, jak mówił marszałek Terlecki, tnie poselskie pensje i prezydent to migiem podpisuje, to co?

 

Czy prezydent zna odpowiedzi? Czy już wszystko jest jasne?

UK betting sites, view full information www.gbetting.co.uk bookamkers